Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Koszykarki Banku Spółdzielczego Sure Shot Wołomin przegrały z Ostrovią walkę o utrzymanie się w lidze i spadają z ekstraklasy. Sprawdziły się przeczucia największych sceptyków. Teraz są tylko łzy i żal…

Po dwóch zwycięstwach w Wołominie wszystko wskazywało na to, że jednak Bank Spółdzielczy zagra kolejny sezon w Sharp Torell Basket Lidze. Przecież, aby się utrzymać wystarczyło wygrać jeden mecz w Ostrowie albo nie przegrać dwóch różnicą większą niż 10 punktów. Niestety, żaden z tych scenariuszy nie był napisany dla koszykarek z Wołomina.

W sobotę Ostrovia zagrała zdecydowanie i bardzo agresywnie, zwłaszcza w obronie. Katarzynę Dulnik momentami kryły nawet trzy zawodniczki z Wielkopolski, przez co najlepsza zawodniczka ligi zdobyła zaledwie 13 punktów. Bank przegrał z Ostrovią w pierwszym meczu 72:54.

Niedziela. To miał być bój o wszystko. Trener Ziółkowski zapowiadał, że jego zawodniczki są skoncentrowane i gotowe do wojny. Jednak już w pierwszych minutach Bank przegrywał 0:8. Na 5 minut przed zakończeniem meczu wołominianki przegrywały 9 punktami. Sytuację próbowały ratować jeszcze Ludmiła Zdziesińska i Nadzieja Drozd, było już jednak za późno. Bank Spółdzielczy Sure Shot Wołomin przegrał 68:59 i pogrążył swoje szanse w walce o utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywek.

Były łzy, smutek i żal, ale taki jest sport. Co teraz stanie się z zespołem Banku, kto odejdzie, a kto zostanie – zobaczymy.

Ostrovia Ostrów Wlkp. – Bank Spółdzielczy Sure Shot Wołomin 72:54 (22:15, 15:9, 19:19, 16:11)

Zdziesińska – 18, Dulnik – 13, Ose-Hlebowicka – 8, Koc – 4, Mukosiej – 3, Golemska – 3, Drozd – 3, Arażny – 2, Kisiel – 0

Ostrovia Ostrów Wlkp. – Bank Spółdzielczy Sure Shot Wołomin 68:59 (19:9, 16:21, 13:13, 20:16)

Drozd – 17, Dulnik – 16, Zdziesińska – 13, Koc – 8, Golemska – 3, Ose-Hlebowicka – 2, Mukosiej – 0, Arażny – 0, Kisiel – 0

Jakub Pietrzak

Wieści Podwarszawskie Nr 15 (678)
11 IV 2004

Archiwum

Skip to content