Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Trzy sparingi i trzy porażki

Stolarka rozegrała w ostatni weekend pierwsze spotkania towarzyskie.

O tym jak wiele pracy w przygotowania do nadchodzącego sezonu włożyć muszą jeszcze wołomińscy pierwszoligowcy świadczą wyniki weekendowych spotkań towarzyskich. W piątek w sali SP 5 wołomińska Stolarka podejmowała bowiem bełchatowską SKRĘ. Bez kontuzjowanych Sordyla, Firszta i Otki zespół Krzysztofa Felczaka nie mógł sobie jednak pozwolić na wiele. Ostatecznie Stolarka uległa przyjezdnym 1:3.

W sobotę w Wołominie gościł z kolei Chemik Bydgoszcz. W dwóch spotkaniach znów lepsi okazali się goście. Pierwszy zespół uległ Chemikowi 2:3. W piątym secie T.S. bronił dwie piłki meczowe. Druga szóstka przegrał 1:3. W tym spotkaniu rozgrywał dla wołomińskiego zespołu Grzegorz Kołodziej, zaś w składzie Stolarki można było m.in. oglądać gościnnie Tomasza Rosę z warszawskiej Legii.

– Te gry są nam bardzo potrzebne – mówił po spotkaniach Krzysztof Felczak – to nie ulega wątpliwości. Musimy grać spotkania towarzyskie bez względu na to, czy mamy już skład, czy też na pełne zestawienie musimy na razie jeszcze poczekać.

Spotkanie na szczycie

W niedzielę na warszawskim Ursynowie rozegrano towarzyski mecz na szczycie reprezentacyjnej pary plażowej Bachorski/Bułkowski z wołomińskimi plażowiczami, tegorocznym odkryciem MP parą Pliński/Olszewski. Mistrzowie Polski pokazali w tym spotkaniu profesjonalizm, rutynę i to, że zasługują na miano najlepszych w kraju. Wołomińskie młode wilki uległy nieco presji i początek meczu wyraźnie oddali Bachorskiemu i Bułkowskiego. Przy stanie 12:5 dla kadrowiczów Pliński i Olszewski rozpoczęli dramatyczną gonitwę za rywalami. Zdobyli siedem punktów, przy czym Bachorski i Bułkowski ledwie jeden. W końcówce meczu wołomiński duet obronił trzy meczbole nim ostatecznie uległ rutynowanej parze Mistrzów Kraju.

W drugiej części meczu siatkarze Stolarki mocno przestraszyli swymi poczynaniami reprezentantów kraju na Mistrzostwa Europy. Słowa pochwały i gratulacje należą się Plińskimu i Olszewskiemu, którzy dzień wcześniej rozegrali dziesięć setów w spotkaniach towarzyskich na hali i którzy nie ulegli bez walki, znacznie bardziej doświadczonym Bułkowskiemu i Bachorskiemu.

Wieści Podwarszawskie Nr 36 (495)
10 września 2000

Archiwum

Skip to content